poniedziałek, 26 listopada 2012

LIVIGNO

Witam,
newsy pojawiają się co jakiś czas, gdyż nie mam zbyt wielu zgrupowań w tym roku:) Moje środki są bardzo, ale to bardzo małe (niecałe 6 tys. zł) na przygotowanie do sezonu zimowego:) Patrząc z drugiej strony zawsze lepsze to niż nic nie posiadać, heh;)
Do rzeczy, od 13- 23.11. trenowałem w Livignio, które położone jest ok 1900 m. n.p.m na granicy Włoch i Szwajcarii. Był to obóz biegowy, pogoda trafiła nam wyśmienita- wieczorami mróz do -12, natomiast w dzień świeciło słoneczko. Dzięki porozumieniu z KS NKS Trójwieś Beskidzka mogłem wyjechać na to zgrupowanie i w spokoju skupić się na trenowaniu(coś w stylu przygarnij "kropka");). Nie było tam dużo ekip, tylko zawodnicy z tamtejszego klubu oraz nasi biegacze z kadry młodzieżowej, którzy w trakcie wyjechali na zawody Fis.
Pod okiem tr. M. Zowady starałem doskonalić swoją technikę biegu, myślę że udało się w jakimś stopniu poprawić ten element. Miałem również okazję wystartować w sprawdzianie z biegaczami. Ciężko ocenić aktualną dyspozycję ale jestem dobrej myśli.
Teraz mam w planie wyjechać na pierwsze treningi skokowe do Ramsau z tr. P. Fijasem i R.Mateją. Niestety mój budżet jest już bardzo szczupły więc spędzę tam ok 3 dni. poświęcając ten czas wyłącznie treningom skokowym.
Sprzętu jeszcze nie mam ale jakoś trzeba sobie radzić;)
Na obecną chwilę czuję się dobrze, zdrowie i humor dopisuje.

Pozdrawiam Wszystkich KIBICÓW!:)

wtorek, 16 października 2012

Ramsau

Wczoraj rozpocząłem obóz w Ramsau, który potrwa do 24.10. 
Za mną pierwszy trening na nartach biegowych. 
Gdy wczoraj przyjechałem było jeszcze zielono, a dziś rano zaskoczył mnie taki obrazek...

poniedziałek, 3 września 2012

MP Wisła

W miniony weekend odbyły się w Wiśle Mistrzostwa Polski w kombinacji norweskiej. Pogoda standardowo płatała na figle, było pochmurnie czemu towarzyszyły przelotne opady deszczu. Na skoczni oddałem dobry skok na odległość 119m. co dało mi pierwsze miejsce.
Bieg pierwszy raz w historii rozegrany został ulicami miasta, niedaleko Centrum. Do pokonania mieliśmy sześć okrążeń po 1,6km. Bieg rozpoczął się o godz. 12. Natomiast moi najgroźniejsi rywale Paweł i Tomek wyruszyli za mną jakieś 30 sek. Na ostatnich metrach trzeciego kółka zostałem przez nich złapany i od tego momentu biegliśmy razem aż do finiszu. Zwyciężył Tomek, drugi linię męty minął Paweł, dla mnie zostało trzecie;)
Ogólnie jestem zadowolony z wyniku.
29.09. w Wiśle zaplanowany jest ostatni konkurs z cyklu o "Puchar Prezesa PZN", zgodnie z programem finałowe zawody mają być rozegrane na nartorolkach. Może będzie możliwość zagościć na ulicach Wisły ponownie.








niedziela, 26 sierpnia 2012

Zawody /Rożnov pod Radhostem & Puchar Prezesa PZN/

W piątek miałem okazję wystartować w biegu pod Radhost w Roznovie. Dystans około 6km trasa biegła cały czas pod górę aż do szczytu. Pokonanie tego odcinka zajęło mi 37' 57" a więc szybciej od mojego wcześniejszego rekordu o prawie 40". W końcowej części trasy miałem nieco problemów z utrzymaniem swojego tempa.
W sobotę natomiast odbył się konkurs skoków na skoczni k-70. Oddałem dwa równe skoki pod względem odległości, natomiast patrząc od strony technicznej bez rewelacji... Ostatecznie zająłem 3 miejsce.
Dziś na skoczni w Wiśle Malince odbył się drugi konkurs z cyklu zawodów o Puchar Prezesa PZN. Na skoczni spisałem się na mirę chwilowych predyspozycji, oddając poprawny skok. Odległość 109m nie zachwyca ale dawała mi 2 miejsce w konkursie.
Bieg odbył się standardowo na trasach Kubalonki. Dystans 5km i czas 18' 46" a więc o 20" szybciej niż poprzedni bieg.

Weekend był dość ciężki ale bardzo potrzebny.




sobota, 28 lipca 2012

Zawody o "Puchar Prezesa"??

Witam,
Dziś na skoczni w Wiśle Malince odbył się pierwszy konkurs z cyklu zawodów o Puchar Prezesa PZN.
To co działo się na skoczni najlepiej pozostawię bez komentarza.
Dzień rozpoczął się dla mnie bardzo dobrze, bo w serii próbnej uzyskałem prawdopodobnie 3-cią odległość 117m, dalej wylądował tylko Piotrek Żyła 120m. i Marcin Bachleda 123m. Skok w moim wykonaniu był bardzo dobry.
W konkursie kombinacji norweskiej udało się skoczyć jeszcze dalej 123,5m. Drugą odległość uzyskał Paweł Słowiok 114,5m, a trzecią Jakub Przybyła 114m. Niestety zostałem zdyskwalifikowany - 1,5cm za duży kombinezon w kolanie, czyli jakieś 7,5mm z jednej strony...?! Paweł jak również pozostałych 23 kombinatorów norweskich podzieliło mój los...(8-ka która pozostała w zawodach nie została wzięta do kontroli sprzętu).
I tak na starcie biegu stanęło 6 z 33 zawodników, ja po namowie trenera Jasia postanowiłem wystartować poza konkurencją. Wybiegłem z czasem 0'00" wraz z liderem po skokach, Kubą Przybyłą. Drugi w kolejności był Wojtek Marusarz, a trzeci Szczepan Kupczak.( nie pamiętam jakie mieli dokładnie straty...2-0'09", 3-1'09"?).
Biegło się bardzo ciężko, upał (większość trasy w słońcu) i profil trasy narciarskiej na Kubalonce sprawiał trudności. Ostatecznie udało się zwyciężyć(oczywiście PK:)) drugi- zwycięzca kombinacji, Szczepan pojawił się na mecie około minutę za mną. Doliczając stratę jaką miałby do mnie po skokach moja przewaga wzrosłaby do około 2min. 20sek.


Cieszy mnie fakt, że w końcu w Polsce mamy zawody w kombinacji norweskiej. W dodatku nawiązała się współpraca z Czechami i Słowakami, gdzie również możemy startować w zawodach. Ale nie spodziewałem się takich rozstrzygnięć przez sędziów, w pierwszych zawodach- jest to bardzo przykre. Morał jest jeden, firma krawiecka to przyszłość;) zwłaszcza gdy ma się jeden kombinezon do treningu i zawodów.


Pozdrawiam i zapraszam na kolejny PP PZN, który odbędzie się 26.08.