niedziela, 10 marca 2013

Finał Lotos Cup

Wczoraj miałem okazję sprawdzić swoją formę skokową w otwartym konkursie skoków, w którym zająłem  niezłe 3 miejsce, przegrywając z Rafałem Śliżem i Arturem Kukuła.
Konkurs skoków

Dziś o 9 30 rozpoczęła się seria próbna. Oddałem dobry skok od strony technicznej na odległość 119 m, nad najgroźniejszym rywalem dawało przewagę 12 metrów.
W serii konkursowej dość wyraźnie spóźniłem swój skok, praktycznie urwało mnie za progiem;) wystarczyło to na 121 m ( W tej serii panowały lepsze warunki wietrzne). Pomimo tego, udało się wyjść na prowadzenie po tej części rywalizacji.
Przed startem

Na trasę wyruszyłem z 35 sek przewagą na drugim T. Pochwałą. Na ostatnim okrążeniu zostałem dogoniony i wyprzedzony. Nie miałem już sił na odparcie tego ataku.
Ostatnie okrążenie

Warunki na trasie były bardzo trudne(+7)  grząsko i mokro, śnieg i woda wlewała się przez górę do butów biegowych:). Smarowanie też nie wyszło nam najlepiej, wystarczy zerknąć na czasy uzyskiwanych przez zawodników AZS-u.
Klasyfikacja generalna 1.M. Wantulok, 2. T.Pochwała, 3.P. Słowiok

Forma skokowa nadal utrzymuje się na dobrym poziomie, biegowo myślę że również jest dobrze, tyle że następnym razem trzeba trafić ze smarowaniem;)
Teraz pozostaje czekać na ostatnie zawody w sezonie, MP w Wiśle. Jeżeli się odbędą, napewno zapewnią dużo emocji patrząc na wyniki chłopaków startujących w Skandynawii. Oczywiści wszystkim gratuluje super wyników!! oby ostatni weekend zakończył się co najmniej jednym z naszych w czołowej szóstce, a może i TOP 3:)) Życzę powodzenia i widzimy się w Wiśle;)

Pozdrawiam

poniedziałek, 4 marca 2013

XXXVII Bieg Piastów

Witam,
wczoraj ukończyłem swój pierwszy bieg w karierze na 30 km stylem łyżwowym. Na mecie zameldowałem się jako 11 zawodnik z czasem 1 h. 11 min. 19 sek. ( start rozpoczynałem z pozycji 271:). W swojej kategorii wiekowej zająłem 2 miejsce.
Przed startem nie miałem żadnej taktyki na rozegranie tego biegu. Jedyne o czym myślałem to "cały czas do przodu":)  Po jakimś 5 km przedarłem się przez falę zawodników (która była bardzo rozciągnięta) startujących w pierwszej fali od tego momentu miałem już wolną trasę i co jakiś czas dobiegałem do grupek 2-3 osobowych. Trasa była dość wymagająca, podobno najtrudniejsza konfiguracja do tej pory. Zaskoczyły mnie jednak warunki, wieczorem spadło ok 4 cm świeżego puchu, który leżał na trasie. Niestety do dyspozycji miałem tylko smary na stary brudny śnieg. Myślę że większość zawodników miała z tym problem, Nasza Beskidzka grupa także, oczywiście pozdrawiam wszystkich!:)

Pomimo problemów, bieg oceniam na bardzo dobry, pokonany równym solidnym tempem.

Pozdrawiam Mateusz

środa, 27 lutego 2013

Skandynawia....

Witam, i tym razem nie otrzymałem powołania z kolei na zawody w Skandynawii. Według mnie krzywdzące decyzje w ostatnich tygodniach...
Ale nie składam broni;) i w piątek wyjeżdżam do Jakuszyc. Mam zamiar walczyć w Biegu Piastów na 30 km stylem łyżwowym:)
Pozdrawiam!

piątek, 15 lutego 2013

Lotos Cup Zakopane

W minioną środę odbyły się zawody z cyklu "Lotos Cup". Miała być to kwalifikacja do wyjazdu na COC w Planicy.
Pogoda na skoczni była różna. Skokom do kombinacji towarzyszył mocny opad śniegu, co powodowało małe prędkości najazdowe. Ogólnie moje samopoczucie nie było najlepsze tego dnia. Krótki sen i przerywany przez nadpobudliwą grupę turystów, którzy spali zaraz koło mojego pokoju w Imperialu.
Pomimo to udało się oddać najdłuższy skok w kategorii seniora. Od strony technicznej nie była to dobra próba...
Bieg oceniam na ciut lepszy niż ten niedzielny w Eizenerz. Choć jak wspominałem nie był to mój dzień.
Ostatecznie zająłem 3 miejsce.

Niestety nie otrzymałem powołania, szkoda bo wiem że jestem teraz w dobrej dyspozycji skokowej, a tam oba konkursy są na dużej skoczni.


Trzymamy kciuki za naszych!!:)

Pozdrawiam

poniedziałek, 11 lutego 2013

COC Eisenerz

W środę około 22 otrzymałem telefon, że jednak jadę do Austrii. Była to dla mnie bardzo zaskakująca wiadomość, okazało się że Adamowi zmarła babcia i zostaje w domu[*].
Ostatni wolny czas po zawodach trenowałem bardzo solidnie i mocno. Myślę że dlatego moja dyspozycja biegowa była słaba, ale i warunki na trasie były bardzo ciężkie. Bardzo łatwo było przeholować podczas biegu, co stało się podczas sobotniego startu. Gdzie na ostatnim kilometrze do mety straciłem jakieś 10 pozycji. Nie potrafiłem nic zrobić, nie byłem się w stanie w żaden sposób obronić swojej pozycji. Skutkiem był spadek z 11 pozycji po skokach na 31.

Niedziela rozpoczęła się bardzo dobrze. Na skoczni uzyskałem 96,5 m, co dawało mi 2 miejsce i 2 sek. straty do lidera. Postanowiłem zmienić taktykę biegu i poczekać na rywali. Udało się złapać tempo Francuzów (Cailleau i Hanon) biegliśmy razem prawie cały dystans. Była szansa ich pokonać ale rozpocząłem zbyt wcześnie swój finisz i do mety jeszcze zdołali mnie dogonić oraz wyprzedzić/ szkoda:)


Z niedzielnego startu jestem bardzo zadowolony. W końcu to mój najlepszy wynik w COC!:)

Pozdrawiam Mateusz

poniedziałek, 4 lutego 2013

weekend w domu

Niestety nie dostałem powołania na zawody COC w Eisenerz, trzeba się jakoś z tym pogodzić. Do tej pory nie wiem do końca dlaczego trenerzy kadrowi podjęli taką, a nie inną decyzję... Mam tylko nadzieję, że do Planicy już pojadę. Tą energię która mnie rozsadza trzeba jakoś dobrze sporzytkować:)

W najbliższych dniach prawdopodobnie będę miał okazję wyjechać na kilka treningów do Zakopanego i tam poskakać na dużej skoczni. Oczywiście przygotowania pod Planice :)

Pozdrawiam Wszystkich;)

sobota, 26 stycznia 2013

"Lotos Cup"

Wczoraj odbył się konkurs skoków na skoczni w Wiśle Łabajowie. Niestety kolejny raz zawody w kombinacji norweskiej zostały rozłożone na dwa dni.

W planach było przeprowadzenie 2 konkursów skoków oraz skoku do KN, czyli miałem w planie oddać 5 skoków, a w rzeczywistości zrobiłem 3(próbny, I konkursowy S/KN, II konkursowy S).
3 miejsce zająłem w konkursie otwartym, natomiast do kombinacji przegrałem ze Szczepanem 0,5 pkt, Paweł znalazł się na 3 pozycji.

Bieg zapowiadał się bardzo ciekawie, niestety po dzisiejszym starcie jestem rozczarowany i zasmucony sytuacją jaka wynikła na Kubalonce. Okazało się, że nie wszyscy zawodnicy mojego klubu mieli jednakowo nasmarowane narty...:|nie wiem dlaczego tak się stało. Dodatkowo wybrałem na start nowe narty, które chciałem sprawdzić jak się zachowują. Ostatecznie uplasowałem się na 3 miejscu.
Nie wiem jak podsumować ten bieg, mam nadzieję że taka sytuacja już się nie powtórzy:(

Co do piątkowych skoków, nie były to jakieś rewelacyjne próby, ale przynajmniej była dobra zabawa. "Łabajów" jest bardzo specyficzny, osobiście bardzo lubię na nim trenować:)

Teraz będzie czas na spokojne treningi:) ale wpierw muszę ochłonąć, bo po dzisiejszym starcie jestem bardzo nerwowy...;)

Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za doping:)